glosnarodu.pl
Wiadomości RSS

Logowanie | Przypomnij hasło

Zaloguj się przez Facebook, a zostaniesz automatycznie zarejestrowany!

Newsletter

Wpisz swój adres e-mail jesli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę.

Ostatnio zarejestrowani

  • Karol Serwatko
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    petit_melody
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 1
  • Zdjęcie profilu
    skaza
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    karolin1992
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 4
  • Zdjęcie profilu
    SzVaRc
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    SzVaRc
    Ilość komentarzy: 6 Ilość głosów: 6
  • Agnieszka Wolska
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 1
  • Grzegorz Wolski
    Ilość komentarzy: 2233 Ilość głosów: 2233
Zobacz wszystkich
Dodaj materiał

Wieści z kraju

Głos oburzenia

Materiał dodał - Sławek Wygoda
Dodano: 12|09|2011 - Monday | Kategoria: Społeczeństwo
Głos oburzenia

Francuscy studenci buntowali się przeciwko zrównaniu dyplomów w UE. Buntowali się przeciwko reformie emerytalnej. Francuscy i Hiszpańscy Oburzeni okupowali centralne place w stolicach ich krajów. Egipt walczył - nie o wolność przecież, ale o nadzieję lepszego bytu. Izraelczycy protestują przeciwko - uwaga! - "niesprawiedliwości społecznej".
Niesprawiedliwości społecznej, rozwarstwieniu majątkowemu! Zaczęło się od refleksji młodych Żydów, że nie stać ich na własne mieszkanie...

Młodych Polaków też nie stać. Studenci w Polsce muszą płacić za drugi kierunek studiów i martwić się, że jeden fakultet nie wystarczy.
Podczas gdy pracownicy toruńskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej wywalczyli...

siedzicie?

...Dziedziczenie stanowisk.
Bo przecież GWARANCJA ZATRUDNIENIA to za mało.
Pracownicy segmentu czarno-złotowego (nie mylić z węglowym) wcale nie mają się gorzej.

Tymczasem, co młody Polak potrafi? Wyjechać, podkulić ogon i ze spuszczoną głową uciec z kraju. I nawet, jeśli sam z siebie nie nazwie tego emigracją bo wstyd mu będzie, to media od razu podchwycą temat i biednemu Polakowi zrobi się lepiej na duszy i już z dumą będzie się mianował EMIGRANTEM.
Tak, emigracja to taki nasz narodowy sport, w którym jesteśmy mistrzami od stuleci. Aż dziw bierze, że istenieje jeszcze Państwo Polskie, skoro praktycznie rzecz biorąc stajemy się narodem koczowniczym.

Zadaję sobie pytania: skoro powodem do buntu może być reforma emerytalna, dlaczego nie buntowaliśmy się kiedy podnieśli podatki?
Skoro powodem do buntu może być chęć lepszego życia, dlaczego milczymy, kiedy słyszymy o kolejnych absurdalnych przywilejach związków zawodowych?
Skoro powodem może być brak możliwości zakupu własnego mieszkania, dlaczego nie wymagamy aby politycy zauważyli nasze problemy?

Ostatni "narodowy zryw" związany był z obroną krzyża na warszawskim Trakcie Królewskim.

Łatwo wskazać winnych wśród rządu i opopzycji. Tandemie, który doskonale igra z naszymi nastrojami bo wie, że nic nie możemy zrobić. Myli się.

Rząd w zasadzie robi niewiele - nie zajmuje się większością naszych problemów, sam premier ściga stadionowych chuliganów jakby to było naprawdę istotne z punktu widzenia funkcjonowania państwa.
Opozycja doskonale znajduje się w tym scenariuszu i co chwilę wysyła a to premiera, a to kolejnych ministrów na stadiony, na autostrady, jakby to sam premier miał chwycić za policyjną pałkę i łopatę, i na przemian lać kiboli i budować drogi.

Zbliżają się wybory. Jest to czas, kiedy wielu (choć nie wystarczająco wielu) z nas zastanawia się: "w jakiej Polsce chcę żyć" i zgodnie z tym stara się oddać głos. Wielu nie rozumie jeszcze, że tak postawione pytanie kryje w sobie głębszą treść ("czy chcę żyć w polsce tej partii czy tamtej?", a jedynym słusznym głosem jest wykrzyczeć głośno swoje oburzenie.


Polak się nie oburzy


Francuscy studenci buntowali się przeciwko zrównaniu dyplomów w UE. Buntowali się

przeciwko reformie emerytalnej. Francuscy i Hiszpańscy Oburzeni okupowali centralne place

w stolicach ich krajów. Egipt walczył - nie o wolność przecież, ale o nadzieję lepszego

bytu. Izraelczycy protestują przeciwko - uwaga! - "niesprawiedliwości społecznej".
Niesprawiedliwości społecznej, rozwarstwieniu majątkowemu! Zaczęło się od refleksji, że

młodych Izraelczyków nie stać na mieszkanie...

Młodych Polaków też nie stać. Studenci w Polsce muszą płacić za drugi kierunek studiów i

martwić się, że jeden fakultet nie wystarczy.
Podczas gdy pracownicy toruńskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej wywalczyli...


siedzicie?


...Dziedziczenie stanowisk.
Bo przecież GWARANCJA ZATRUDNIENIA to za mało.
Pracownicy segmentu czarno-złotowego (nie mylić z węglowym) wcale nie mają się gorzej.

Tymczasem, co młody Polak potrafi? Wyjechać, podkulić ogon i ze spuszczoną głową uciec z

kraju. I nawet, jeśli sam z siebie nie nazwie tego emigracją bo wstyd mu będzie, to media

od razu podchwycą temat i biednemu Polakowi zrobi się lepiej na duszy i już z dumą będzie

się mianował EMIGRANTEM.
Tak, emigracja to taki nasz narodowy sport, w którym jesteśmy mistrzami od stuleci. Aż

dziw bierze, że istenieje jeszcze Państwo Polskie, skoro praktycznie rzecz biorąc stajemy

się narodem koczowniczym.

Zadaję sobie pytania: skoro powodem do buntu może być reforma emerytalna, dlaczego nie

buntowaliśmy się kiedy podnieśli podatki?
Skoro powodem do buntu może być chęć lepszego życia, dlaczego milczymy, kiedy słyszymy o

kolejnych absurdalnych przywilejach związków zawodowych?
Skoro powodem może być brak możliwości zakupu własnego mieszkania, dlaczego nie wymagamy

aby politycy zauważyli nasze problemy?

Ostatni "narodowy zryw" związany był z obroną krzyża na warszawskim Trakcie Królewskim.

Łatwo wskazać winnych wśród rządu i opopzycji. Tandemie, który doskonale igra z naszymi

nastrojami bo wie, że nic nie możemy zrobić. Myli się.

Rząd w zasadzie robi niewiele - nie zajmuje się większością naszych problemów, sam premier

ściga stadionowych chuliganów jakby to było naprawdę istotne z punktu widzenia

funkcjonowania państwa.
Opozycja doskonale znajduje się w tym scenariuszu i co chwilę wysyła a to premiera, a to

kolejnych ministrów na stadiony, na autostrady, jakby to sam premier miał chwycić za

policyjną pałkę i łopatę, i na przemian lać kiboli i budować drogi.

Zbliżają się wybory. Jest to czas, kiedy wielu (choć nie wystarczająco wielu) z nas

zastanawia się: "w jakiej Polsce chcę żyć" i zgodnie z tym stara się oddać głos. Wielu nie

rozumie jeszcze, że tak postawione pytanie kryje w sobie głębszą treść ("czy chcę żyć w

polsce tej partii czy tamtej?", a jedynym słusznym głosem jest wykrzyczeć głośno swoje

oburzenie.

Komentarze

16|12|2011 godzina 02:34:09
O ja cię proszę
Ilość punktów 1/0 | 100%
16|12|2011 godzina 01:21:46
hahha
Ilość punktów 1/0 | 100%

Rejestracja | logowanie

Podaj nazwę użytkownika.
Hasło powinno zawierać minimum 6 znaków.
Powtórz prawidłowo hasło.
Podaj poprawny adres e-mail. Wymagany do aktywacji konta.
* Regulamin
Zaakceptuj regulamin.
* Należy wypełnić wszystkie pola

Przypomnij hasło | Zaloguj