glosnarodu.pl
Wiadomości RSS

Logowanie | Przypomnij hasło

Zaloguj się przez Facebook, a zostaniesz automatycznie zarejestrowany!

Newsletter

Wpisz swój adres e-mail jesli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę.

Ostatnio zarejestrowani

  • Zdjęcie profilu
    bronekc
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    melecele
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    adi177
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    leszek770220
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    48990098
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    grazyna
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    kika39
    Ilość komentarzy: 0 Ilość głosów: 0
  • Zdjęcie profilu
    Dotacjusz
    Ilość komentarzy: 1 Ilość głosów: 0
Zobacz wszystkich
Dodaj materiał

Wieści z kraju

Sejm uchwalił ustawy reformujące szkolnictwo wyższe

Materiał dodał - Sławek Wygoda
Dodano: 03|03|2011 - Thursday | Kategoria: Edukacja
Sejm uchwalił ustawy reformujące szkolnictwo wyższe

Szkolnictwo i Służba Zdrowia to zdecydowanie jedne z ważniejszych sektorów z punktu widzenia funkcjonowania państwa. Zawsze bowiem potrzebować będzie ono ludzi zdrowych i zdolnych nie tylko do pracy fizycznej. Cieszy więc wiadomość, że i w Polsce próbuje się dostosować standardy do Europejskich. Wprawdzie ustawa przegłosowana została przez Sejm ponad dwa tygodnie temu, jednak ciągle trwają inicjatywy mające powstrzymać wprowadzenie zmian. Komu na tym zależy?

Na początku lutego Sejm RP przyjął nowelizację ustawy - "Prawo o szkolnictwie wyższym", ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chwali się:

„Dzięki zmianom zwiększy się autonomia programowa szkół wyższych. Likwidacji ulegną sztywne centralne standardy nauczania, a uczelnie zyskają swobodę w tworzeniu nowych autorskich kierunków studiów. (..) Dzięki Krajowym Ramom Kwalifikacji (KRK) dyplomy polskich uczelni będą mogły być porównywane z dyplomami z innych krajów europejskich.”

Oraz:

„Dzięki zmianom przygotowanym przez rząd uproszczona zostanie ścieżka kariery naukowej. Celem zmian jest motywacja do rozwoju i wspomaganie zdobywania kolejnych szczebli kariery naukowej i akademickiej. Uproszczona zostanie procedura ubiegania się o stopień doktora habilitowanego.”

Zdania na temat nowelizacji są mocno podzielone, co widać już w wynikach głosowania: 242 posłów opowiedziało się za przyjęciem ustawy, 150 było przeciw, 39 wstrzymało się od głosu. Ma na to wpływ niewątpliwie fakt, że głosowania w Sejmie nie poprzedziła debata publiczna z prawdziwego zdarzenia. Brak takiej debaty jest z resztą polską specjalnością.

W środowiskach naukowych i akademickich również słychać dwugłos.

Protestują związki zawodowe:

Ustawa bowiem przewiduje ograniczenie tzw. wieloetatowości (praca jednego wykładowcy dla kilku uczelni), jednak z drugiej strony nie gwarantuje zwiększania nakładów finansowych na szkolnictwo. Wykładowca będzie mógł zatrudnić się tylko "u jednego dodatkowego pracodawcy prowadzącego działalność dydaktyczną lub naukowo-badawczą", będzie musiał na to uzyskać zgodę rektora. Już dziś łatwo znaleźć przypadki, kiedy wykładowcy uciekają z uczelni państwowych aby zarabiać pieniądze na prywatnych.

Reforma przewiduje też ograniczenia wobec adiunktów i asystentów, którzy mogą stracić swoje stanowiska jeśli w ciągu ośmiu lat nie zrobią habilitacji/doktoratu, tym samym umożliwiając sobie awans. O habilitację z resztą ma być łatwiej niż dotychczas. To niewątpliwie krok w kierunku poprawy jakości kształcenia, jednak dla niektórych działaczy związkowych może być też dotkliwym ciosem. Nie od dziś wiadomo jednak, że związki zawodowe są tworem doskonale blokującym wszelki postęp.

Protestują studenci:

W ustawie znalazł się kontrowersyjny przepis mówiący o tym, że drugi kierunek studiów (zarówno równoległy do pierwszego jak i rozpoczęty po jego skończeniu) będzie darmowy tylko dla najlepszych studentów (stypendystów). Widać tutaj szlachetny zamysł przyczynienia się do podwyższenia jakości wykształcenia tych najlepszych studentów. Na pewno dla niektórych perspektywa drugiego kierunku będzie motywująca. Jednak dla innych jest to niesprawiedliwa blokada rozwoju. Dla tych, którzy studiując dodatkowo pracują – studentów funkcjonujących na granicy przemęczenia, osiągnięcie najwyższych wyników w nauce może się okazać po prostu niemożliwe. Wydaje się, że nie wzięto pod uwagę faktu, że takie ograniczenia mogą przyczynić się do jeszcze większego rozwarstwienia społecznego, które w Polsce niewątpliwie rośnie. Trzeba bowiem pamiętać, że dziś dyplom jednej uczelni (lub z jednego kierunku) nie pomaga w znalezieniu pracy – jest to raczej absolutne minimum, jeśli chcemy robić coś więcej niż zamiatać ulice czy sortować towar w hipermarkecie.

Tę kwestię jednak może zmienić inny fakt: zróżnicowanie warunków kształcenia na studiach stacjonarnych we wszystkich rodzajach uczelni wyższych. Rektor Wyższej Szkoły Biznesu - National Louis University w Nowym Sączu dr Krzysztof Pawłowski twierdzi nawet, że "nowelizacja nie przyczyni się do lepszej gospodarki finansowej w szkolnictwie wyższym, bowiem faworyzowane w niej uczelnie publiczne kształcą studentów o 70 proc. drożej niż sektor niepubliczny”.
To oraz trwający niż demograficzny może przyczynić się do wyniszczenia sektora szkolnictwa prywatnego. Tryb dzienny studiów w wielu prywatnych uczelniach to i tak już margines ogólnej liczby studentów. Efektem ubocznym będzie zaostrzenie się konkurencji wśród kandydatów na studia wyższe.

Z jednej strony reforma to krok do przodu dla szkolnictwa wyższego, z drugiej kontrowersyjne przepisy lub nie mniej kontrowersyjny brak innych przepisów potęgują napięcia co widać chyba przede wszystkim na Facebooku, gdzie można znaleźć linki do petycji do Prezydenta o zawetowanie ustawy.

Nowe przepisy mają wejść w życie z początkiem roku akademickiego 2011/2012.

Podobne publikacje

  • 8 milionów na podróże posłów - 10|06|2010 - Thursday
    Uchwalono budżet na krajowe podróże służbowe parlamentarzystów na...
  • Kolejne cięcia przed nami- tym razem stracą firmy. - 14|12|2010 - Tuesday
    Utrata możliwości odliczenia podatku VAT od paliwa oraz obcięta ulga...
  • Przestaniemy płacić za błędy urzędników? - 22|12|2010 - Wednesday
    Po długim leżeniu w Sejmie ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy...

Komentarze

16|12|2011 godzina 03:07:13
Nie zle
Ilość punktów 0/0 | 0%
03|03|2011 godzina 19:42:44
Tak jak piszecie, są wady i zalety tego rozwiązania, ale coś musi się zmieniać. Bez zmian nie będziemy wiedzieli czy to było dobre posunięcie.

Kilka rzeczy faktycznie, nie są do końca z pożytkiem dla studentów, ale wykładowców bym z chęcią ukrócił. Sławek, dobry wykładowca, powinien się skupić na jednej szkole i jednych uczniach. Kiedyś nauczyciel znał każdego swojego ucznia i podchodził do niego indywidualnie, teraz nauczyciel podchodzi indywidualnie tylko do szkoły i jest to uzależnione od tego ile mu płacą :) Po drugie dobry wykładowca zarobi odpowiednio w dobrej szkole.
Ilość punktów 0/0 | 0%
25|02|2011 godzina 09:25:14
Paweł,

1. Własne kierunki to rzeczywiście dobra rzecz - oczywiście w granicach rozsądku. Można bowiem utworzyć kierunek "zbieranie poziomek".
2. Nie ma co generalizować. Dobrzy wykładowcy uciekają z państwowych szkół do dobrych prywatnych jak Łazarski czy Koźmiński, dokąd idą wykładowcy z WZUW, kształcąc tam naprawdę świetnie. Nie wszystkie prywatne szkoły są złe, chociaż zdecydowanie większość powinna być kontrolowana pod względem jakości przez Państwo.
3. Ilu jest takich, którzy "zabierają" miejsca studiując 12 kierunek? to jakiś margines. Tak jak napisałem - są wady i zalety tego rozwiązania. Wyobraź sobie studenta z nizin społecznych, dla którego jedyną szansą na zwiększenie swojej pozycji są studia. I im bardziej się wyróżni spośród konkurencji na rynku pracy tym lepiej. Drugi kierunek może być takim wyróżnieniem. Według mnie to pozbawienie wielu ludzi tzw. życiowej szansy. Jest to zapewne spowodowane trwającym kryzysem i chęcią Rządu szybszego zaktywizowania zawodowego młodych ludzi. Niemniej należałoby się zastanowić nad tym raz jeszcze.
Ilość punktów 0/0 | 0%
Gość: Paweł
25|02|2011 godzina 09:13:52
Szczerze mówiąc po przeczytaniu tego artykułu, w pełni się zgadzam z tą reforma. Jak dla mnie każdy jego aspekt jest dobry.
1. Własne kierunki, które uczelnia może otworzyć, tym samym zapełniając luke. Takie szczegółowe kierunki to jak dla mnie bardzo dobra sprawa, każdy chce sie uczyć tego co go interesuje i w jakim kierunku chce prowadzić swoją ścieżkę kariery.
2. Wieloetatowość. Wiadomo dlaczego są przeciw... To proste ukrucają zarobkowiczów. I również się z tym zgadzam. Na wielu prywatnych uczelniach pracują osoby, którym zależy tylko i wyłącznie na zarobieniu, nie nauczeniu studentów czegoś sensownego. Wykładowcy się spóźniają, są kompletnie nieprzygotowani, nie wiedzą nawet co mają w swoich prezentacjach, a podstawą zaliczenia przeważnie jest sama obecność na zajęciach. Zdarzały się nawet takie przypadki, że wykładowca wykładał zupełnie co innego niż jego ścieżka naukowa zabrneła :)
3. Darmowy tylko drugi dodatkowy kierunek. Z jednej strony można powiedzieć, że to jest niesprawiedliwe. Jednak czytałem, że zdarzały się osoby co studiowały na dwunastu kierunkach, tym samym odbierając miejsce dla mniej zdolnych uczniów, którzy przecież też chcą się kształcić. Przecież nie ma całkowitego zakazu studiowania na wielu kierunkach, trzeba będzie po prostu zapłacić, co pewnie zwiększy ilość dostępnych miejsc na poszczególnych kierunkach.

Ja jestem za!

Rejestracja | logowanie

Podaj nazwę użytkownika.
Hasło powinno zawierać minimum 6 znaków.
Powtórz prawidłowo hasło.
Podaj poprawny adres e-mail. Wymagany do aktywacji konta.
* Regulamin
Zaakceptuj regulamin.
* Należy wypełnić wszystkie pola

Przypomnij hasło | Zaloguj